Jak odzyskać chociaż część pieniędzy z książeczki mieszkaniowej

Nie płać podatków, mandatów i innych danin – ktoś powie no ale jak to tak? – Ano tak że mandaty czy podatki na przykład od gruntu za działkę czy garaż trafiają do budżetu gminy miasta czy innego wynalazku. A czym jest gmina czy miasto? – niczym więcej jak organem administracyjnym państwo polskiego – czyli skarbu państwa – czyli twojego dłużnika – bo kto trzymał lape na książeczkach mieszkaniowych, kto był gwarantem tych umów – kto się nie wywiązał? – skarb państwa

Prawo do nie płacenia podatku daje ci „Kompensata zobowiązań wzajemnych” – definicja w duzym skrócie mówi o tym iż dwa podmioty mające wobec siebie zobowiązania wzajemne mogą się rozliczyć bezgotówkowo do kwoty mniejszego zobowiązania. Czyli państwo miało wam dać mieszkania o wartości na dzień dzisiejszy dajmy na to 150 tyś – dostaliście mandat na 500 zł co oznacza że państwo ma wobec was zobowiązania na 149500 zł

Oczywiście wystosuj pismo do na przykład urzędu miasta i wyjaśnij dlaczego nie zamierzasz zapłacić podatku, mandatu – nie licz na to ze ci ci od tak odpuszczą ale w ten sposób będą mieli iść z tym do Sądu – mając świadomość że Sąd może uznać wasze racje.

Pamiętać również należy że posiadacze książeczek mieszkaniowych mają prawo do starania się o odszkodowanie i zadośćuczynienie za nie wywiązanie przez państwo polskie z zawartej umowy. Nie wywiązanie się z umowy państwa polskiego zmusiło wielu ludzi np. do wzięcia kredytu mieszkaniowego i spłacania rat – nie doszło by do tego gdyby państwo wywiazało się z umowy i mieszkanie dało – należy się odszkodowanie z tytułu traconych korzyści majątkowych bo pieniądze przeznaczone na spłacanie rat można by przeznaczyć na coś innego.

Wielu ludzi nie mając szans na mieszkanie wyjechało z polski czy też nie założyło rodziny – z tego tytułu należy się zadośćuczynienie – za utracone więzy rodzinne czy za straty nie materialne.

Należy się również odszkodowanie na skutek łamania praw konstytucyjnych (art 32 o czy mbyło wcześniej) – nie równe traktowanie, dyskryminacja.

Piszę o tym dlatego, iż wiem że nie którzy posiadacze książeczek mieszkaniowych próbują lub będą próbować swych sił na drodze Sądowej. Tak ustawa i wyrok Sądu najwyższego ograniczą posiadaczy książeczek mieszkaniowych w dochodzeniu waloryzacji wkładów mieszkaniowych tak w/w dochodzenie odszkodowań i zadość uczynienia ustawa czy wyrok Sądu najwyższego już nie dotyczą więc droga do dochodzenie należnych pieniędzy w tej kwestii nie jest zamknięta!

Klaudiusz Sikora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *